Spotkałeś właśnie znajomego z pracy. Zobaczyłeś, że ma super etui do smartfona. Nadzwyczaj ci się podoba. Spytałeś zatem kumpla, gdzie go znalazł. Niefortunnie, znajomy nie pamięta.

Ceneo
Źródło: Ceneo

Po powrocie do domu, cały czas myślisz o gadżecie. Nie możesz o nim zapomnieć. Zrobić rundkę po galeriach? Nie, przecież jest internet, a w nim serwis Ceneo. Wprowadzasz nazwę poszukiwanego gadżetu w pasku wyszukiwarki na stronie, a w następnej chwili wyłania się przed tobą mnóstwo wyników. Zauważyłeś już gdzie w twoim mieście możesz kupić ten wymarzony przedmiot.

Mało tego, masz przed sobą także jego cenę w przeróżnych lokalizacjach i masz szansę porównywać je. Tu drożej, tam nieco taniej. Szkoda, że ten sklep jest tak daleko. Patrzysz – tu, dobra cena, całkiem blisko. Już się ubierasz i następnie wychodzisz. Ale stój, coś nowego na stronie. Możesz aktualnie zamówić produkty bezpośrednio w na stronie. Może jednak wybierzesz ten sklep z tańszą ofertą.

Tylko czy to jest bezpieczne? A może są jakieś opinie klientów? Z całą pewnością są i to nawet całkiem sporo. Ocenienie obsługi klienta, artykułów, typu przesyłki, terminów. Świetny pomysł. To nie będzie więc wybór „kota w ciemnym worku”. Byle tylko to nie były opinie marketingowe. Raczej nie, Ceneo jest w programie „Zaufane Opinie”. Użytkownik serwisu w czasie zamawiania uzupełniają ankietę o zakupie. Zdecydowałeś się i faktycznie, masz do wypełnienia ankietę.

Ceneo
Źródło: Ceneo

I w tym samym momencie przypominasz sobie swoich rodziców, którzy są tak uparci, że za żadne skarby nie zdecydują się na zakupy w sieci. Można by ich namawiać całe wieki, ale i tak będą twardo trzymali się swojego zdania. Jednak zdajesz sobie sprawę, że Ceneo doskonale sprawdziłoby się i dla nich. Jeśli wolą tradycyjne sposoby, można im to nieco ułatwić. Gdy czegoś potrzebuję, niech przejrzą na ceneo listę sklepów z artykułem. Porównają sobie ceny i wybiorą do którego sklepu pojechać. Zwłaszcza mama się ucieszy. Oszczędzi czas porównując na ceneo, zamiast urządzać wielokilometrowe wycieczki po galeriach sklepowych w mieście.

A więc teraz zostało tylko oczekiwać na przesyłkę z etui. Nie możesz się już przyjazdu listonosza, prawda?